Każdy, kto spędził długie godziny nad wodą, wie, że ryby nie zawsze biorą tak samo. Niekiedy możemy zarzucać zestawy w najlepszym miejscu, używać sprawdzonych przynęt, a mimo to spławik ani drgnie. Innym razem – woda dosłownie „kipi” od aktywności. To właśnie obserwacja takich różnic doprowadziła do powstania kalendarzy brań, które mają podpowiadać wędkarzom, kiedy warto wybrać się na ryby.

Ale czy faktycznie można im ufać?

Skąd wziął się kalendarz brań?

Pierwsze kalendarze brań pojawiły się jeszcze w XX wieku, kiedy wędkarze zaczęli łączyć swoje doświadczenia z obserwacjami astronomicznymi. Dużą rolę odegrała tzw. teoria solunarna opracowana przez Johna Aldena Knighta – zakłada ona, że aktywność ryb i zwierząt jest powiązana z fazami Księżyca, ruchem Słońca i układem planet.

Na tej podstawie tworzono tabele wskazujące najlepsze dni i godziny połowu. Z czasem kalendarze brań zaczęły pojawiać się w gazetach wędkarskich, a dziś bez problemu znajdziemy je w Internecie czy w formie aplikacji mobilnych.

Co wpływa na aktywność ryb?

Choć kalendarz brań opiera się głównie na układzie planet, każdy praktyk wie, że na żerowanie ryb ma wpływ znacznie więcej czynników:

  • pogoda – szczególnie ciśnienie atmosferyczne, nasłonecznienie i wiatr,
  • pora roku – wiosną ryby żerują inaczej niż latem czy jesienią,
  • temperatura wody – niektóre gatunki (np. szczupak) lubią chłodniejszą wodę, inne (np. karp) lepiej żerują, gdy woda się nagrzeje,
  • pora dnia – świt i zmierzch to w większości przypadków najlepszy czas,
  • stan wód – wysoki poziom po deszczach czy niska, przejrzysta woda na rzece potrafią całkowicie odmienić wyniki połowu.

W praktyce oznacza to, że kalendarz brań jest tylko jednym z narzędzi, które warto brać pod uwagę, ale nie można opierać się wyłącznie na nim.

Moje doświadczenia z kalendarzem brań

Z własnych wypraw mogę powiedzieć, że kalendarz potrafi zaskoczyć. Bywało tak, że zgodnie z tabelą miała być „słaba godzina”, a ryby brały jak szalone. Innym razem, w teoretycznie najlepszym momencie, panowała cisza.

Ale zauważyłem też pewną prawidłowość – w dniach oznaczanych jako „wyjątkowo dobre” faktycznie częściej udawało mi się złowić więcej ryb, zwłaszcza drapieżników. Uważam więc, że kalendarz brań to dobry punkt odniesienia, ale zawsze trzeba go zestawić z aktualną pogodą i własną obserwacją wody.

Przykładowy kalendarz brań – wrzesień 2025

Wrzesień to jeden z lepszych miesięcy na połów – zwłaszcza drapieżników, które przygotowują się do jesiennego żerowania. Dni stają się krótsze, noce chłodniejsze, a ryby intensywniej szukają pokarmu.

Poniżej przedstawiam przykładowy kalendarz brań na wrzesień 2025, opracowany na podstawie faz Księżyca i teorii solunarnej.

Data

Faza Księżyca

Ocena brań

Najlepsze godziny

Uwagi

1.09

I kwadra

średnie

6:00–8:00, 18:00–20:00

Dobry czas na leszcza i lina

3.09

zbliża się pełnia

dobre

5:30–8:30, 19:00–21:00

Aktywność szczupaka i okonia

6.09

Pełnia

bardzo dobre

5:30–9:00, 18:00–21:00

Szansa na większe drapieżniki

10.09

po pełni

średnie

6:00–8:00, 17:30–20:00

Karpiarze mogą liczyć na aktywność nocną

13.09

ostatnia kwadra

słabe

7:00–9:00

Raczej trudne warunki

15.09

nów się zbliża

dobre

6:00–9:00, 17:30–19:30

Karp, leszcz, sandacz

18.09

Nów

bardzo dobre

6:00–9:00, 18:00–20:30

Dobre brania sandacza i suma

21.09

po nowiu

dobre

6:30–9:30

Szczupak aktywny na spinning

24.09

I kwadra

średnie

7:00–9:00, 17:00–19:00

Warto szukać lina w ciepłe dni

27.09

pełnia się zbliża

bardzo dobre

6:30–9:00, 18:00–20:00

Jesienny żer drapieżników

30.09

pełnia

dobre

6:30–9:30, 17:30–20:30

Możliwe rekordowe okonie

Legenda: bardzo dobre – sprzyjające warunki, duże szanse na aktywne żerowanie ryb; dobre – można liczyć na brania, zwłaszcza przy sprzyjającej pogodzie; średnie – umiarkowana aktywność; słabe – lepiej potraktować dzień jako rekreację niż wielkie łowy.

Jak korzystać z kalendarza brań w praktyce?

  • Traktuj go jako wskazówkę – nie jako wyrocznię.
  • Planuj wyjazdy w dni oznaczone jako dobre lub bardzo dobre, ale zawsze zestawiaj to z prognozą pogody.
  • Prowadź notatnik wędkarski – zapisuj swoje wyniki i porównuj z kalendarzem, aby wyciągać własne wnioski.
  • Pamiętaj o lokalnych różnicach – każde łowisko ma swoją specyfikę

Nasze doświadczenie

Rok temu wybraliśmy się w październiku na szczupaki, to najlepszy miesiąc na ich połów, bo ryba zaczyna intensywnie żerować przed okresem zimowym. Według kalendarza brań najlepszy moment na połów przypada między 7 październikiem a 21 październikiem. Zobacz jak nam poszło!

Podsumowanie

Kalendarz brań to narzędzie, które może pomóc wędkarzowi lepiej planować swoje wyprawy, ale nie zastąpi doświadczenia i znajomości wody. Warto go mieć pod ręką, szczególnie jesienią, gdy ryby przygotowują się do zimy i żerują intensywniej.

Najlepiej jednak potraktować go jako dodatkową podpowiedź, a nie złotą zasadę. W końcu nic nie zastąpi własnej obserwacji, praktyki i tych niepowtarzalnych chwil nad wodą.